Chciałabym napisać wpis, który będzie obiektywny i nie krytykujący pomysłu władzy i samej władzy. Już jeden wpis przez to poszedł do kosza, bo oprócz merytoryki był tylko krytyką 😀 Zatem podejście nr 2.

Na szczęście nie mam telewizora i nie czytam wiadomości w necie, więc nie wiem jaka jest narracja rządu, ale mogę sobie wyobrazić, że odtrąbiono sukces. Za to czytam ustawy. I nastąpiła niespodzianka, bo w ustawie w ogóle nie związanej
z ulgą Mały ZUS+ znalazły się bardzo istotne zapisy, które zmieniają zasady gry dla, jak to rząd wyliczył, ponad 60 tyś przedsiębiorców. I pierwsze pytanie, które się ciśnie, dlaczego tylu i dlaczego akurat Ci? Jak za chwilę przeczytasz, jest to grupa wyselekcjonowanych przedsiębiorców, zapewne taka najmniejsza jaka się dała, a która jednak dobrze wygląda
w statykach i TV. 

Przejdę zatem do faktów. O co w ogóle się rozchodzi? Ogólnie każdy kto zarabia płaci składki ZUS, nie ma znaczenia czy pracujesz na etacie, umowie zlecenie, prowadzisz działalność gospodarczą czy jesteś prezesem spółki. Bywają od tego obowiązku wyjątki, ale to nie na teraz temat. 

Przedsiębiorca, który nie może skorzystać z żadnych ulg płaci co miesiąc ok 1650 zł składek do ZUS co miesiąc. Dużo czy mało? To zależy, jednak z mojego doświadczenia jako księgowej jest to dużo dla przedsiębiorcy, który pracuje sam albo zatrudnia kilka osób. I bardzo dużo firm zamykało się właśnie ze względu na to, że nie mogły udźwignąć finansowo płacenia ZUSu. Dlatego rząd wprowadził szereg ulg, które miały pomóc firmom rozkręcić się, zanim musiały płacić pełny ZUS. Jeśli przedsiębiorca spełni wymogi, to nawet 5.5 roku może płacić obniżone składki. 

Trochę teorii jak wyglądają składki. Płacąc składki zrzucasz się na trzy bloki działalności ZUS. Pierwsze składki społeczne, które są najwyższe i to ich dotyczą właśnie te ulgi. Wpłacając te składki, zbierasz na przyszłą emeryturę ewentualnie rentę, otrzymujesz zasiłek w razie choroby lub macierzyństwa. Więc jeśli korzystasz z obniżenia składek, to mniej płacisz, ale tym samym w razie choroby masz niższy zasiłek, niższą emeryturę lub rentę, a czasami może Ci zabraknąć lat pracy do tych świadczeń. Drugą składką, jest podatek zdrowotny i tu już preferencji nie ma, i teraz ten składko-podatek dobija przedsiębiorców. Trzecia grupa to fundusz pracy, dzięki niej bezrobotni otrzymują dotacje, a Ty jak zamkniesz działalność możesz otrzymać zasiłek dla bezrobotnych. 

W tym momencie składki społeczne wynoszą ok 1100 zł miesięcznie, jeśli nie korzysta się z żadnych ulg i płaci się podstawowy ZUS (można podwyższyć podstawę). Zakładając działalność i spełniając wymogi możesz skorzystać
z pierwszej ulgi. Ulga na start, dzięki niej jesteś zgłoszony tylko do podatku zdrowotnego i nie płacisz w ogóle składek społecznych i funduszu pracy. Ulga ta trwa przez 6 miesięcy, jeśli zaczniesz działalność później niż w pierwszym dniu miesiąca, to nawet praktycznie 7. Następnie możesz skorzystać z drugiej ulgi ZUS preferencyjny. Tutaj dochodzą już składki społeczne, ale w dużo niższej kwocie niż pełny ZUS, jednak wiąże się to z dużo niższymi świadczeniami w razie W.
Z tej ulgi można korzystać przez 24 miesiące. Skorzystanie z niej nie jest obostrzone jakimiś szczególnymi wymogi, więc raczej większość przedsiębiorców się nią łapie. Po zakończeniu musisz zacząć płacić pełny ZUS. Chyba, że…

Łapiesz się na Mały ZUS+. I tutaj wymogi już są dość trudne do spełnienia, żeby się załapać. Ulga ta może trwać
3 lata, z tym że na początku każdego roku, trzeba sprawdzić czy ponownie się spełnia wymogi. Zatem jeśli przedsiębiorca łapie się na Mały ZUS plus w listopadzie, to od stycznia kolejnego roku musi sprawdzić czy spełnia warunki ponownie, jeśli nie, to wychodzi na to, że mógł skorzystać tak naprawdę z ulgi tylko 2 miesiące, a nie 36.

I tu dochodzimy do tych super zmian. Bo rządzący wymyślili, że wydłużą tą ulgę o kolejne 12 miesięcy, więc w sumie będzie to 48 miesięcy. I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie ale…

Pierwsze ale, z wydłużenia mogą skorzystać tylko Ci, którzy w 2023 byli chociaż jeden miesiąc zgłoszeni z kodem 0590, czyli korzystali z Małego ZUSu plus. A co z tymi, którzy skończyli korzystać z tej preferencji w 2022, albo wcześniej, dlaczego im się nie należy, mimo że spełaniają pozostałe warunki?

Drugie ale, ustawa obowiązuje od 01.08 i teorytecznie już za sierpień przedsiębiorcy, którzy spełniają kryteria mogliby zapłacić niższe składki. Jednak warunek jest taki, że zgłoszenie musi być dokonane w miesiącu wcześniejszym, czyli w lipcu, czyli w miesiącu w którym ustawa jeszcze nie obowiązuje. I ktoś powie, że spoko to się zgłosi w sierpniu i obniży składki od września, zgadza się, bo dalej będzie miał 12 miesięcy dodatkowych do wykorzystania, chyba że… Od stycznia już nie spełni wymogów, wtedy z tego dobrodziejstwa 12 miesięcy zostanie raptem 4 miesiące.

Trzecie ale, w którym już zawrę całą resztę ale. Nawet sam ZUS nic nie wie na ten temat. Program do rozliczania ZUSów
i zgłaszania i wyrejestrowania ubezpieczonych nie jest dostosowany do tych nowości (co nowością nie jest). Na szczęście są zaplanowane prace serwisowe 31.07 między 18 a 23.30, więc osoby rozliczające przedsiębiorców będą miały całe pół godziny na dokonanie zgłoszeń, bo w tym momencie system odrzuca takie zgłoszenia. Nie wiadomo co
z przedsiębiorcami, którzy kończą Mały ZUS+ 31.07.2023. Czy należy ich zgłaszać z innym kodem, czy będzie ten sam kod. Dokonywać przerejestrowań, czy nie. Jakoś to będzie, jak zawsze. 

Generalnie ulga się należy, tylko jak z niej skorzystać, wyjdzie w praniu, tzn księgowi wyłapią błędy i dziury w przepisach oraz programach, się poprawi i wtedy będzie śmigać jak szalone. A jak społeczeństwo się zacznie się buntować, że coś jest nie tak, to się powie, że to księgowi są niekompetentni, bo działają wg przepisów, a nie zapewnień rządu na mediach społecznościowych. 

Jeśli chcesz sprawdzić czy ta ulga Ci się należy i potrzebujesz pomocy w zgłoszeniu, przejdź do zakładki kontakt i się odezwij. Chętnie pomogę 🙂

Powiadomienie o plikach cookie WordPress od Real Cookie Banner